Nocleg dla gości

Jak wszystkim wiadomo goście weselni przyjeżdżają z różnych stron kraju, jak również zza granicy. Pytanie gdzie przenocować tych, którzy z racji przemierzenia mnóstwa kilometrów nie bardzo mogą odjechać zaraz po weselu bądź przyjechali dzień przed datą ślubu na pewno sobie zadacie. Co ważne musicie nie tylko na nie sobie odpowiedzieć, jak również podjąć decyzję organizacji owej kwestii.

Organizacja ślubu

To Wy zapraszaliście gości i orientujecie się najlepiej ile pokoi musielibyście zarezerwować. Sporządźcie zatem odpowiednią listę osób i koniecznie porozmawiajcie z obsługą danego hotelu o wszystkich możliwych rozwiązaniach. Istotnym okazuje się być pytanie jak długo w owym hotelu trwa doba czy otrzymacie specjalny rabat rezerwując więcej pokoi itp. Weźcie pod uwagę przyjezdnych z końca Polski i zza granicy, ponieważ bez wątpienia rodzina z innego państwa będzie zmuszona skorzystać z gościnności dłużej np. odpoczynek po podróży, przygotowanie do wesela, odpoczynek po weselu itp.

Inaczej sprawy się mają jeśli rodziny pary młodej dysponują wystarczająco dużymi domami, gdzie bez problemu można przenocować przyjezdnych. Pamiętajmy, iż nie powinniśmy wstydzić się na ten temat porozmawiać z resztą rodziny, która mieszka na miejscu, a również dysponuje większą ilością pokoi. Sytuacja jest jak najbardziej zrozumiała i wątpiącą sprawą jest, aby ktoś z bliskich odmówił Wam owej przysługi w tak ważnym dla Was czasie.

Mimo, iż zdania na temat zapewnienia gościom noclegu są podzielone w polskiej tradycji od lat utrzymuje się, iż nocleg gościom z daleka zapewniają państwo młodzi. W szeregu poszczególnych państw np. Anglii panuje inna moda, a mianowicie goście sami wcześniej rezerwują sobie hotel, oraz sami za niego płacą. Aby nie doszło do sytuacji gdzie Wy jako para młoda zarezerwujecie pokoje, a goście zrobią to po raz kolejny na swój koszt obowiązkowo trzeba ich o tym fakcie powiadomić. W momencie kiedy to akurat będzie rodzina z Anglii mogą oponować przed tego rodzaju udogodnieniem dla nich, dlatego ta kwestia zostanie do rozwiązania – upieracie się, że płacicie za nocleg wszystkich przyjezdnych bądź ulegacie namowom gości zza granicy i pozwalacie im zapłacić za siebie tak, jak nakazuje tradycja w ich kraju.